pogański władca słowian na ziemiach zachodnich
sobota, 12 listopada 2005
Ostrów Tumski (Poznań)
Europejski sen Mieszka I

Zobacz powiększenie


Anna Piotrowska* 03-11-2005 , ostatnia aktualizacja 03-11-2005 16:53

Jako pierwsi pokazujemy rekonstrukcję monumentalnej rezydencji Mieszka, która znajdowała się na Ostrowie Tumskim w Poznaniu. Dwukondygnacyjny pałac był dowodem europejskich aspiracji polskiego księcia.

Średniowieczne kroniki nie wspominają ani słowem o wyglądzie Mieszka. Nie wiadomo więc, czy był wysoki, czy niski. Nie znamy też koloru jego oczu. Z dawnych zapisków wynika jednak niezbicie, że pierwszy znany z kart historii polski książę miał jedno marzenie: chciał, by nasz kraj był silny i potężny. By należał do europejskiej wspólnoty chrześcijańskich narodów, takich jak Niemcy, Czesi czy mieszkańcy dalekiego Bizancjum. Dlatego od początku panowania wcielał w życie ambitny plan uczynienia ze swego księstwa sprawnie zarządzanego państwa, aktywnie udzielającego się na arenie międzynarodowej. Mieszko zdawał sobie sprawę, że musi dowieść potęgi swej władzy, nie tylko podbijając kolejne ziemie, lecz także wznosząc godną siebie siedzibę. Nic więc dziwnego, że ok. 960 roku sprowadził, prawdopodobnie z Saksonii, mistrzów murarskich, którzy zbudowali dla niego w Poznaniu olbrzymie dwukondygnacyjne palatium. Pozostałości tej monumentalnej kamiennej konstrukcji bada na poznańskim Ostrowie Tumskim (czyli wyspie w widłach Warty i Cybiny) prof. Hanna Kóeka-Krenz z Instytutu Prahistorii UAM w Poznaniu. Z jej ustaleń wynika, że budowlę wzniesioną na rozkaz Mieszka udoskonalił Chrobry, fundując w pałacowej kaplicy mozaikę równie wspaniałą jak te zdobiące najpiękniejsze kościoły Konstantynopola. Wielkość palatium oraz rozmach, z którym je upiększono, dowodzą, że pierwsi historyczni Piastowie nie tylko utrzymywali rozległe kontakty handlowe, lecz mieli też jasno sprecyzowaną opinię o swej pozycji w gronie innych władców ówczesnej Europy.

Dzięki najnowszym badaniom prof. Kóeki-Krenz początki panowania Mieszka oraz jego dalekosiężne zamiary nabierają klarowności. Oto fakty. W zgodnej opinii historyków książę objął rządy ok. 960 roku. Wygląda na to, że nieco przed tym wydarzeniem lub tuż po nim na Ostrowie Tumskim rozpoczął budowę palatium. Dlaczego akurat tam? Przecież według XII-wiecznej kroniki Galla Anonima Piastowie wywodzili się z Gniezna, które z sentymentu dla rodowej siedziby uczynili stolicą swego państwa. Prawda jest jednak inna. Przeprowadzone w ciągu ostatnich kilku lat m.in. przez prof. Zofię Kurnatowską z poznańskiego oddziału Instytutu Etnologii i Archeologii PAN badania dowodzą, że pierwsi historyczni władcy ziem polskich pochodzili prawdopodobnie z Giecza. Gród ten położony był jednak zbyt daleko od szlaków handlowych, by mógł odegrać znaczącą rolę w państwie Piastów. Dlatego w X wieku na terenie Wielkopolski rozwijały się dwa centralne ośrodki - Poznań oraz Gniezno. Każdy z nich pełnił inną funkcję.

Święte Gniezno

Gniezno od stuleci było miejscem kultu. Uczeni przypuszczają, że w czasach pogańskich z całej Wielkopolski na gnieźnieńskie Wzgórze Lecha ściągały grupy pielgrzymów. Na tym naturalnym bardzo stromym wzniesieniu palono ogniska ofiarne oraz wznoszono modły do nieznanych z imienia bogów. Potem, po przyjęciu chrztu, Mieszko wypędził z Gniezna pogańskich kapłanów i ustanowił tam siedzibę biskupstwa misyjnego. Prof. Zofia Kurnatowska sądzi, że Poznań był po prostu ulubioną posiadłością Mieszka. Największym atutem tego grodu było położenie. Znajdował się bowiem na drodze wędrówek karawan kupieckich ciągnących z Czech i ze Śląska w kierunku ujścia Odry oraz ziem Pomorza Zachodniego. Za sprawą handlarzy na dwór księcia docierały towary luksusowe oraz wieści ze świata. To pewnie oni opowiadali księciu o palatiach innych europejskich władców i być może pośredniczyli w sprowadzeniu nad Wartę murarzy, którzy inspirując się modą zachodnioeuropejską, wznieśli monumentalną rezydencję Mieszka.

Jak wynika z wykopalisk, palatium miało blisko 12 m szerokości i ponad 27 m długości. Jego wysokość wynosiła ok. 11 m. Kluczowe znaczenie dla ustalenia daty zakończenia prac konstrukcyjnych ma datowanie dendrochronologiczne (polegające na określaniu czasu ścięcia drzewa na podstawie przyrostu słojów) dębowej belki, którą położono wówczas w progu wejścia do budynku. Dzięki tej metodzie ustalania wieku drewnianych znalezisk można ustalić datę ścięcia drzewa z dokładnością do pół roku. Niestety, w tym przypadku ostatnie zewnętrzne warstwy belki się nie zachowały. - Można było jednak stwierdzić, że zrobiono ją z drzewa ściętego po 941 roku, do której to daty trzeba jeszcze dodać około 20 lat. Dane te wskazują, że palatium zbudowano w latach 60. X wieku - mówi prof Kóeka-Krenz. (Ustalenia uczonych potwierdzają inne daty z Ostrowa Tumskiego uzyskane za sprawą dendrochronologii).

Palatium wzniesiono z łamanych w płytki kamieni, po czym otynkowano je z zewnątrz i wewnątrz. Z badań zachowanego tuż przy fundamentach gipsowego tynku wynika, że dodano do niego nieco przepalonej, roztartej na proszek gliny, dzięki czemu powierzchnia budynku była bladoróżowa. Dach palatium mógł być kryty ołowianymi płytkami lub dachówkami z łupku. Ta druga wersja jest bardziej prawdopodobna, bo w jednym z wykopów archeolodzy znaleźli fragment łupkowej dachówki. Łączna powierzchnia mieszkalna książęcej rezydencji sięgała 400 m2. Na dole, tuż przy wejściu, mieścił się duży pokój pełniący zapewne funkcję sali recepcyjnej, gdzie czekało się na zaproszenie władcy do tzw. aula regia, czyli sali królewskiej. W tej ostatniej książę zasiadał na tronie podczas przyjmowania m.in. posłów zagranicznych władców. Była to spora sala, jej powierzchnia wynosiła ok. 100 m2. Odbywały się w niej nie tylko oficjalne spotkania, lecz także uczty. Wnoszono wówczas do środka stoły oraz ławy, a z przylegającego do auli niewielkiego skarbczyka książęcy słudzy wyjmowali bogato zdobioną, srebrną, a może złotą zastawę. Co znajdowało się w ostatnim pomieszczeniu parteru - nie wiadomo. Wydaje się jednak, że nie prywatne komnaty Mieszka i jego najbliższych, bo te mieściły się zapewne na piętrze. Nieduże pokoiki z drewnianymi ścianami wewnętrznymi zapewniały rodzinie księcia intymną atmosferę.

- Budowa palatium łączyła się z dalekosiężnymi zamysłami Mieszka, czyli próbą wejścia na arenę międzynarodowej polityki poprzez ślub z Dąbrówką oraz chrzest Polski - tłumaczy prof. Kóeka-Krenz. Dlatego prawdopodobnie równocześnie z palatium, być może na kilka lat przed przyjęciem przez władcę chrześcijaństwa, w Poznaniu wzniesiono przylegającą do rezydencji kaplicę. Budynki miały wspólny fundament, co najlepiej pokazuje, jak przewidujący był nasz książę. Pozostałości kaplicy jeszcze nie odsłonięto, ale odnaleziono m.in. fragmenty tynku pochodzące z tego budynku.

Prywatna kaplica

Niewielka kaplica (9 m średnicy bez absydy), prawdopodobnie tak jak palatium miała dwie kondygnacje i dwa wejścia. Pierwsze, na dole, prowadziło prosto z głównej sali rezydencji do wnętrza świątyni. Drugie wiodło z prywatnych komnat władcy na drewnianą galerię, gdzie Mieszko w odosobnieniu mógł przysłuchiwać się mszy. Przygotowaniem kaplicy do odprawienia w niej pierwszej liturgii zajęła się prawdopodobnie Dąbrówka. Kto wie, może to z jej inicjatywy kościółek nosił wezwanie Najświętszej Maryi Panny. Co do patronki kaplicy nie ma bowiem wątpliwości. Odkryte podczas wykopalisk niebieskie kawałeczki tynku dowodzą, że na ścianach świątyni znajdował się wizerunek matki Zbawiciela. We wczesnym średniowieczu ciemny błękit był bowiem zarezerwowany wyłącznie do malowania szat Maryi.

Co najciekawsze, pigment użyty do produkcji farby pochodził z minerału - lapis-lazuli. W czasach Mieszka najbliższe eksploatowane złoża tego materiału znajdowały się w... Afganistanie. Dowodzi to, że dwór księcia utrzymywał kontakty z całym ówczesnym światem. Być może także z Afganistanu pochodził wielbłąd, którego władca ofiarował w 983 roku Ottonowi III z okazji koronacji na króla Niemiec.

Dalekosiężne kontakty handlowe pierwszych Piastów potwierdzają także odkryte podczas wykopalisk na Ostrowie Tumskim pozostałości przepięknej szklanej mozaiki ściennej. Tysiąc lat temu w robieniu takich obrazów specjalizowali się Bizantyjczycy. Z zapisków historycznych wynika, że na początku XI wieku pracownie mistrzów mozaikarzy znajdowały się też na Rusi. - Sprowadził ich tam Włodzimierz, książę kijowski, który przyjął chrześcijaństwo za pośrednictwem Konstantynopola - opowiada prof. Kóeka-Krenz. Prawdopodobnie właśnie na terenie Rusi odlano szkło, z którego zrobiono poznańską mozaikę. U nas nie było bowiem odpowiednich warsztatów. Był to najwyższej klasy materiał, bez pęcherzyków, co najmniej dwukrotnie wylewany na tafle i cięty potem na drobne kawałeczki. Każda z kostek miała zaledwie 0,5 cm szerokości. Tło mozaiki przedstawiającej prawdopodobnie Boga Ojca lub Chrystusa stanowiły kostki pokryte złotą folią, samą zaś postać zdobiono z kolorowych kawałków szkła. W trakcie wykopalisk archeolodzy znaleźli bowiem obok złotych także kostki ciemnoczerwone, zielone, niebieskie, a nawet jedną czarną.

Szklane cudo

Wiele wskazuje, że pocięte na drobne kawałki szkło przyjechało do Wielkopolski wraz z całą grupą wysokiej klasy specjalistów. Najważniejszym z nich był niewątpliwie artysta projektant. Człowiek ten po obejrzeniu poznańskiej absydy obmyślił obraz, który umieścił potem na otynkowanej ścianie. Następnie do pracy przystąpili mozaikarze. Ludzie ci kawałek po kawałku przyklejali do mokrej warstwy tynku kolorowe szkło. Była to mozolna praca, z analizy zachowanych fragmentów podkładu wynika bowiem, że na 1m2 mozaiki trzeba było zużyć wiele tysięcy kostek! Nie układano ich zupełnie równo, tylko pod pewnym kątem, dzięki czemu światło słoneczne załamywało się na złotym tle obrazu i dawało efekt migotania.

- To najprawdopodobniej Bolesław Chrobry zaprosił mozaikarzy do Poznania. Jakość szkła dowodzi, że książę nie liczył się z wydatkami - mówi prof. Kóeka-Krenz. Opinię o wyjątkowej wprost szczodrości księcia potwierdzają także źródła historyczne. Nawet nienawidzący polskiego władcy niemiecki kronikarz Thietmar, opisując pielgrzymkę Ottona III do grobu św. Wojciecha, przyznał: Trudno uwierzyć i opowiedzieć, z jaką wspaniałością przyjmował wówczas Bolesław cesarza i prowadził go przez swój kraj do Gniezna. Na koniec wizyty książę obdarował dostojnego gościa, oprócz kosztowności dając mu także 300 opancerzonych rycerzy.

Z relacji Thietmara i innych kronikarzy wynika, że Chrobry nie tylko miał gest, ale mógł też sobie na niego pozwolić. Tezę tę potwierdzają wykopaliska. Wygląda na to, że nasz książę dysponował dużymi zasobami złota. Do ściany palatium przylegała bowiem pracownia złotnicza. Drewniany budynek o wymiarach 3×4 m znajdował się bezpośrednio przy skarbcu. W jego pozostałościach archeolodzy odkopali dziesiątki drobnych złotych przedmiotów, m.in.: druciki, folie, pocięte ozdoby przygotowane do przetopienia oraz nity, które miały być użyte prawdopodobnie do umocowania okuć, np. mszału. - Nagromadzenie złotego kruszcu w pracowni oraz brak złota wśród innych znalezisk z czasów pierwszych Piastów (np. w skarbach) dowodzi, że przywilej używania tego surowca należał wtedy do władcy - mówi prof. Kóeka-Krenz. Książę sprowadzał złoto z daleka. Najprawdopodobniej za pośrednictwem bizantyjskich kupców z Sudanu. Możliwe też, że był to kruszec z Nadrenii, ale tamtejsze złoża były już wówczas prawie wyczerpane. Pracujący na potrzeby władcy złotnicy przerabiali surowiec, a Chrobry przechowywał złote precjoza w swym skarbcu czy też obdarowywał nimi zagranicznych gości lub dostojników kościelnych.

Książęce posiadłości

Pracownia złotnicza była zapewne tylko jednym z wielu warsztatów rzemieślniczych, które znajdowały się w wydzielonej, "książęcej" części poznańskiego grodu. W trakcie badań archeolodzy napotkali pozostałości kilku drewnianych budynków. Ze źródeł historycznych wiadomo, że tuż przy ówczesnych rezydencjach mogły być nie tylko kuźnie czy pracownie płatnerzy, lecz także ogrzewane budynki, w których kobiety tkały oraz haftowały płótno. Mimo pewnej ciasnoty - wydzielona część grodu liczyła tylko ok. 3200 m2 powierzchni - obok palatium Mieszka znajdował się też plac, na którym książę przemawiał do swych poddanych. Badacze odkryli, że najpierw ułożono na nim warstwę drobnych kamieni, po czym wylano na nią zaprawę. Dzięki temu nawet podczas największego deszczu placyk nie zamieniał się w błotniste bajoro. Zaś widoczne w gipsowej wylewce ślady po drewnianych słupach dowodzą, że znajdowała się tam też zadaszona trybuna, gdzie książę zasiadał na tronie.

Gród w Poznaniu oraz palatium zostały zniszczone podczas najazdu czeskiego księcia Brzetysława w 1039 roku. Kazimierz Odnowiciel odbudował rezydencję przodków, lecz bywał w niej rzadko, bo swą główną siedzibą uczynił Kraków. W XIII wieku Ostrów Tumski został przekazany we władanie biskupom poznańskim i palatium rozebrano. Nie ulega wątpliwości, że w okresie swej świetności książęca rezydencja oraz pałacowa kaplica były dowodem europejskich aspiracji pierwszych Piastów. Dziś można chyba stwierdzić, że marzenie Mieszka się spełniło.

*Anna Piotrowska jest redaktorem "Wiedzy i Życia".
Gazeta, Wiedza i Życie
czwartek, 10 listopada 2005
św. Wacław
SZLAKIEM ŚWIĘTEGO KSIĘCIA
W duszach naszych południowych sąsiadów nieprzerwanie od średniowiecza wyryty jest głęboko kult świętego Wacława, Wielkiego księcia, męczennika i ewangelizatora ziem czeskich. Każdy chrześcijański naród bez trudu odnajdzie w odległych dziejach swej historii żywoty wielkich mężów, którzy dzięki łasce Bożej dokonywali rzeczy niezwykłych. Do takich postaci należy bez wątpienia święty Wacław, który całe swe życie poświęcił wielbieniu Boga i miłości do swych poddanych, a w nagrodę monarcha ozdobiony został przez Boga drugą koroną - koroną męczeństwa. Nie bez powodu do dziś Czechy zwane właśnie "Koroną świętego Wacława" i pomimo coraz większych mroków pogaństwa w jakich zatopione są nie tylko współczesne Czechy, ale i cała Europa kult świętego w Bohemii nadal jest żywy.
Jedną z form czci świętego Wacława jest pielgrzymka, w którą każdego roku wyruszają czescy pątnicy wierni świadectwu, jakie prawie XI wieków temu pozostawił po sobie święty monarcha. Śladem tej wielowiekowej tradycji także w tym roku 24 września z Pragi do Starej Boleslavi - miejsca męczeńskiej śmierci władcy Czech św.Wacława wyruszyła pielgrzymka Tradycji katolickiej, w której po raz pierwszy uczestniczyła mała grupa pątników z Polski związana ze stowarzyszeniem "Christus Rex" oraz "Organizacją Monarchistów Polskich". Historia pielgrzymki wywodzi się z czasów średniowiecznych, kiedy to kult świętego Wacława nabrał olbrzymich rozmiarów nie tylko w Czechach, ale w całej chrześcijańskiej Europie.
Pielgrzymka wyruszała z przedmieścia Pragi, dokładniej z kościoła św.Krzyża, z którego po krótkiej modlitwie udaliśmy się wraz z grupą kilkudziesięciu pątników do Starej Boleslavi. Wśród pielgrzymów dominowały rodziny z dziećmi, obecni byli także przedstawiciele środowisk związanych z Instytutem św.Józefa oraz znanym także w Polsce pismem "Narodni Myslenka". Trasę 15-kilometrów przebyliśmy w kilka godzin odmawiając Różaniec, przemierzając łąki i okoliczne wioski otoczeni malowniczymi krajobrazami bohemskiej ziemi. Gdy wkraczaliśmy do Starej Boleslavi, miasteczka gdzie przed portalem kościoła pw. św.Kosmy i Damiana zamordowano św. Wacława powitał nas rozbrzmiewający dźwięk kościelnych dzwonów. Pielgrzymkę zakończyła uroczysta Msza święta Trydencka w języku staro-cerkiewno-słowiańskim, którą odprawił ks.Tomasz Stritzko FSSPX. Jako ciekawostkę należy podać, że indultu na język starosłowiański w liturgii łacińskiej udzielił papież bł. Pius IX i można Ją odprawić tylko na terenie Czech dwa razy w roku właśnie w święto św.Wacława a także w dniu św.Cyryla i Metodego. Po Mszy św. czas wolny spędziliśmy na rozmowach delektując się znakomitym czeskim piwem. Warto przy tej okazji przybliżyć czytelnikom postać księcia i męczennika z Wiarę - św.Wacława.
Urodził się On w 908 roku jako syn Wratysława I, księcia czeskiego. Zaznaczyć trzeba, że Wratysław wbrew woli swej pobożnej matki św.Ludmiły obrał sobie za żonę pogańską księżniczkę Drahomirę. Matka św. Wacława była niewiastą przewrotną, która ze wszystkich sił nienawidziła chrześcijaństwa, na dworze otaczała się poganami i męża swego pragnęła dla pogaństwa pozyskać. W niezwykle wrogim wierze katolickiej otoczeniu spędzał św.Wacław swe najmłodsze lata. Drahomira czyniła wszystko, aby w przyszłym monarsze zaszczepić nienawiść do wiary katolickiej. Jednak modlitwy św.Ludmiły przyniosły owoc, tak też Wratysław przejrzał ostatecznie na oczy i odebrał swej żonie starszego syna Wacława, oddając go na wychowanie swej matce. Ta wielka święta, którą ochrzcił sam św.Cyryl głęboko zaszczepiła w przyszłym władcy Czech cnoty chrześcijańskie, wpajając mu bojaźń Boga i miłość bliźniego. Przed śmiercią Wratysław przekazał władzę w państwie swej matce oraz oddał jej na wychowanie drugiego syna Bolesława. Ten jednak po śmierci ojca przystał na stronę niegodziwej matki. Upokorzona Drahomira pragnęła zemsty. Odebrano jej władzę i synów, tak też postanowiła uśmiercić swą teściową - św. Ludmiłę. Nasłała w na nią morderców, którzy babkę św.Wacława udusili, gdy ta modliła się u stóp ołtarza w kaplicy na zamku Tetin w 921 roku.świadkiem tego zdarzenia był św.Wacław, który gdy przejął władzę pochował swą babkę w kościele katedralnym św.Wita w Pradze, a jej grób w szybkim czasie wsławiony został licznymi cudami. Drahomirze udało się jednak przejąć ster rządów. Rozpoczęła je od prześladowania kapłanów i niszczenia kościołów. Proces repoganizacji Czech wydawał się być nieunikniony. Wolą Opatrzności Bożej młodemu państwu chrześcijańskiemu przybył z odsieczą Arnulf, książe Bawarii oraz cesarz Henryk I, dzięki interwencji, którego ostatecznie Drahomira została zmuszona oddać władzę prawowitemu następcy tronu - Wacławowi. Przyszły święty miał wówczas 13 lat, a na dworze raziła wielu jego nadzwyczajna pobożność i miłosierdzie. Niektórzy z książąt mówili z przekąsem: "Co my z nim zrobimy; ten, który miał być władcą, został wypaczony przez księży i zachowuje się jak mnich". święty Wacław twardą ręką przejął jednak ster rządów w 924 roku. Z wielkim zapałem przystąpił do odbudowy państwa, zniósł uciążliwe prawa nałożone na lud czeski przez pogańską księżną, przystąpił do odbudowy zniszczonych przez pogańską rewoltę kościołów.Dla relikwii św.Wita, które otrzymał z rąk cesarza Henryka I wzniósł w Pradze wspaniałą Katedrę, która do dziś należy do najpiękniejszych w Europie budząc zachwyt turystów.
Czas rządów św.Wacława był naznaczony pasmem wielu wojen. Męstwo świętego monarchy jaśniało na bitewnych polach. Do historii przeszła jedna z bitew, podczas której Wacław otoczony został wojskiem aniołów, co w oddziałach wroga spowodowało popłoch i paniczną ucieczkę. Innym niezwykłym zdarzeniem był pojedynek świętego Wacława z księciem Radzisławem. Nie chcąc z nim wojny książe Czech zadecydował, aby pojedynek między nimi rozstrzygnął spór. Gdy pojedynek miał się rozpocząć Radzisław ujrzał jak anioł podaje św.Wacławowi włócznię do walki, co wprawiło Radzisława w takie przerażenie, że ukląkł przed Wacławem i prosił o pokój. Czas rządów św.Wacława to także okres silnej chrystianizacji na wpół pogańskiej Bohemii. święty monarcha sprowadzał do kraju kapłanów, aby umacniali lud w wierze. Sam starał się być dla poddanych jak ojciec i własnym życiem dawać świadectwo świętej wierze katolickiej. W łacińskiej legendzie o św. Wacławie czytamy, że potrafił on godzić ascezę z powinnościami władcy; "pod spodem nosił szorstką włosienicę, z wierzchu jednak ubrany był w królewskie szaty, zaś drużynę swą nie tylko najlepszą zbroją, ale i wytwornym odzieniem ozdabiał". We wszystkich przekazach o św.Wacławie napotykamy na liczne opisy jego niezwykłej hojności i miłości poddanych. Większość własnych dochodów monarcha przekazywał ubogim, a gdy brakło mu gotówki nocą zanosił im drewno z królewskich zapasów. Nocami często wymykał się z zamkowych komnat i udawał się boso do kościoła, gdzie spędzał czas na wielogodzinnych modlitwach. Wartym podkreślenia jest fakt, że król samodzielnie uprawiał pszenicę i winorośl, z których później wyrabiano hostie i wino mszalne. Sam monarcha miał wielkie nabożeństwo do świętej Eucharystii, każdego dnia wysłuchiwał kilku Mszy świętych w kaplicy zamkowej.
Rządy świętego króla nie trwały jednak długo. Wciąż żyła jego diaboliczna matka Drahomira i jego brat Bolesław - rządny władzy i zemsty na wielkim monarsze. Udało się im podstępem zaprosić na ucztę Wacława do Starej Boleslavi. Monarcha nosząc w sercu chęć pojednania z bratem i matką nie spodziewał się podstępu. Zaproszony przybył na ucztę z Pragi 28 września 936 roku, a podczas przyjęcia siepacze nasłani przez Bolesława i Drahomirę rzucili się na niego. świętemu Wacławowi udało się jednak zbiec z zamku, uciekając pragnął skryć się kościele śś.Kosmy i Damiana, położonym w niedalekiej odległości od zamku. Gdy monarcha był juz u wrót kościoła niegodziwy kapłan zamknął je przed nim a tam kołatającego do wejść zamkniętej świątyni władcę zamordowano cięciami miecza goniący go rycerze Bolesława.Bratobójca przeszedł do historii jako Bolesław I Okrutny - żona naszego pierwszego władcy Dobrawa była jego córką. Ciało świętego księcia pochowano pospiesznie wewnątrz kościoła, ale już wkrótce na miejscu zbrodni i na grobie Wacława zaczęły dziać się dziwne, po ludzku niewytłumaczalne zjawiska. Przez pierwsze trzy dni krew męczennika nie chciała wsiąkać w ziemię, nie można było jej także zetrzeć z murów świątyni. Bratobójca Bolesław w pośpiechu odjechał do Pragi, by tam dokonać kolejnych egzekucji na sprzymierzeńcach Wacława, a ich dzieci utopić w Wełtawie. Kult świętego władcy rósł jednak w takim tempie, że w niecałe trzy lata później, 4 marca 939 roku, Bolesław I kazał otworzyć grób swego brata. I wtedy wyszło na jaw, że jego ciało, z wyjątkiem niezagojonej rany, zadanej bratobójczą ręką, jest prawie nienaruszone. Jeszcze tej samej nocy ciało Wacława przeniesione zostało potajemnie ze Starej Boleslavi do kościoła św.Wita w Pradze, co wedle ówczesnych zwyczajów było równoznaczne z aktem kanonizacyjnym. Kult panującego w X wieku "władcy na koniu i w rycerskiej zbroi" natychmiast rozprzestrzenił się na całą chrześcijańską Europę, ale przede wszystkim stał się dla młodego chrześcijańskiego narodu niewyczerpanym źródłem miłości Trójjedynego Boga. "Kto cierpi z Chrystusem, z Chrystusem także królować będzie".
źródło
PRADZIEJE ZIEM CZESKICH (historia Czech cz.I)
Pierwsze ślady człowieka neandertaldzkiego na ziemiach czeskich pochodzą sprzed 250 tys. lat . Ówczesne warunki klimatyczne cechowały się występowaniem trwających kilkadziesiąt lat okresów zlodowaceń na przemian z okresami kiedy klimat był cieplejszy niż dziś. Naturalną barierą zatrzymującą lodowiec były Karpaty i Sudety, przez co ziemie czeskie nigdy nie były całkowicie zlodowaciałe. Pradawny człowiek prowadził koczowniczy tryb życia. Z okresu sprzed około 100 tys. lat p.n.e. pochodzą znaleziska wskazujące, iż neandertalczyk miał niskie, płaskie czoło, nie potrafił pionowo trzymać głowy a jego chód był chwiejny. Polował głównie na tury, dzikie konie i inne pradawne zwierzęta. Neandertalczyk nie umiał mówić, choć wydawał niewyraźne dźwięki, znał ogień.
Gdy kończył się paleolit człowiek potrafił już mówić, wytwarzać ozdoby oraz używać stworzone przez siebie już nieco bardziej skomplikowane narzędzia. Gromady łowców gromadziły się przed 25 tys. laty p.n.e. w rejonie tzw. Bramy Morawskiej, zwłaszcza w miesiącach letnich, gdyż przebiegał tamtędy szlak wędrówek zwierząt. Znaleziska archeologiczne dowiodły, iż znano już wtedy obrzęd grzebania zmarłych, grób na Przedmościu na Morawach był wspólny na około 20 osób, ogrodzono go szczękami i piszczelami mamutów.

W okresie neolitu nastąpiły kolejne przeobrażenia w życiu człowieka. Możemy mówić o początkach gospodarki wytwórczej. Potrafiono już uprawiać zboża i rośliny warzywne, tryb życia stał się bardziej osiadły. Rozpowszechniło się rzemiosło ceramiczne. Pierwotne wspólnoty rodowe przekształcały się w zalążki plemion. Zmienił się również sposób pochówku zmarłych. Do grobu wkładano dary, im ktoś był ważniejszy w hierarchii, tym więcej miał darów. Z początku rolnicy grzebali zmarłych bezpośrednio w ziemi, gdzieniegdzie w późniejszym okresie rozpowszechnił się zwyczaj palenia zwłok i składania popiołów do urn.

W epoce brązowej nastąpił podział na dwie kultury: unietycką i madorowską. Powstanie tych dwóch kultur było wynikiem dalszago ciągu przeobrażeń ustroju społeczno-gospodarczego. Powstawała indywidualna własność prywatna.

Okres od 1400-1300 p.n.e. charakteryzuje występowanie na ziemiach czeskich i południowo-zachodniej Słowacji ludu kultury łużyckiej - najbardziej rozwiniętej wczesnej kultury między Łabą a Bugiem. Ludność nie żyła w jaskiniach ani lepiankach bowiem wiedzieli jak budować warowne grody, znali brąz. Zajmowali się rolnictwem z hodowlą i rzemiosłem. Zwykli osiedlać się w grodziskach budowanych na trudno dostępnych terenach. Można zaryzykować stwierdzenie, że nie byli to prasłowianie, ale Germanie.

W latach 700-400 p.n.e. na ziemiach czeskich i słowackich pojawiły się plemiona scytyjskie. Czas ten wiąże się z rozwojem przetwórstwa żelaza i zwie się go "epoką żelaza". Z przetopem tego metalu wiąże się udoskonalenie broni, co z kolei powodowało podporządkowywanie sobie słabszych ludów i kolejne przeobrażenia w strukturze społecznej. W tym czasie powstały pierwsze większe organizacje plemienne.

Około roku 400 p.n.e. do Czech docierają Celtowie wypierając Scytów. Wśród osiedlonych tu plemion celtyckich należy wymienić plemię Bojów, od którego wywodzi się łacińska nazwa Czech Bojohemum czyli Bohemia. Przy obecności Celtów utrzymywała się ludność rodzima, przybierając od Celtów pewne udoskonalenia. Szczególnie daje się zauważyć rozwój garncarstwa i hutnictwa. Celtowie wybudowali pierwsze osady miejskie typu Opiddum, mieli dobrze zorganizowany system religijny, bili monety, w tym złote oraz utrzymywali kontakty z krajami śródziemnomorskimi. Ich szczególne osiągnięcia dotyczą metalurgii, z nowych technik wytopu żelaza zasłynęło wtedy plemię Kotinów osiedlonych na terenie Słowacji.

W I w. p.n.e. od północy plemiona celtyckie zostały zaatakowane przez plemiona germańskie - Markomanów i Kwadów. Markomanowie przejęli władzę polityczną nad rodzimą ludnością. Ich panowanie cechowały ustawiczne wojny z Cesarstwem Rzymskim i przełamanie w IV w. tzw. "Limes Romanus" utworzonej przez Rzymian wzdłuż Dunaju. Silne walki miały miejsce za panowania Marka Aureliusza. Wojska cesarskie dotarły wtedy aż do okolic Trenczyna. Markomani panowali aż do końca IV w. Klęskę Markomanów spowodował najazd mongolskiego plemienia Hunów z legendarnym Attyllą jako wodzem. Najazd zachwiał dotychczasowymi strukturami ludności i przyczynił się do zjawiska określanego mianem "wędrówki ludów".

Możemy przyjąć, iż pod koniec Vw. Słowianie zasiedlili terytorium czeskie. Z nastaniem Słowian łączą się początki feudalizmu. Ten okres jest również czasem ekspansji tureckiego ludu Awarów zwanego także Żuan-Żuan. Ojczyzną Awarów był Turkiestan. W połowie VI w. dotarli oni na tereny słowiańskie. Nie podbili Słowian, jednakże wytworzyli zależność przejmując władzę nad ich elitami. Słowianie wspomagali Awarów w ich podbojach dostarczając wojowników, zaopatrzenie, pełnili role pomocnicze np. budując mosty. Ponadto musieli odpierać najazdy na swoje ziemie plemion germańskich - Gotów i Gepidów. Na okres do 591 r. przypadają podboje m.in. Sirmium i Belgradu. W 591 r. nastąpiła kontrofensywa Bizancjum, której skutkiem było wyparcie Słowian za Dunaj. Nie osłabiło to zapędów awarsko-słowiańskich owocujących najazdem Bałkanów. Sojusz załamał się w 626 r. gdy Słowianie zbuntowali się po nieudanej operacji zdobycia Konstantynopola. Niepowodzenie miało wynikać z nieudolnego dowództwa Awarów.

Już trzy lata wcześniej - w 623 r. przeciw Awarom wybuchło powstanie, na czele którego stanął kupiec frankijski Samon. Powstanie było na rękę zarówno Frankom jak i Bizancjum obawiającym się skierowania ekspansji na ich terytoria. Zakończyło się sukcesem. Część Awarów została wybita, część osiedliła się na terenie Chorwacji, gdzie zasymilowała się z miejscową ludnością. Państwo Samona utrzymało się dośmierci jego twórcy w 658 r. O jego potencjale świadczy zadanie klęski wojskom frankijskim pod nieznanym z położenia Wogatizburgiem w 631 r. Historycy nie określili dokładnie miejsca położenia Państwa Samona, przyjmuje się, że obejmowało Morawy, Czechy, Karyntię oraz część Południowego Połabia i Śląska.

http://www.slawistyka.ath.bielsko.pl/historia/czechy01.html
PAŃSTWO WIELKOMORAWSKIE (historia Czech cz.II)
W VIII i IX w. ziemie Czech zamieszkiwał zlepek mniej lub bardziej zorganizowanych plemion-księstw, z których najpotężniejsze były księstwa morawskie i nitrzańskie. W 822 roku Morawianie złożyli hołd wschodnio-frankońskiemu królowi Ludwikowi I. W 845 r. 14 magnatów czeskich przyjęło w Niemczech chrześcijaństwo. Szło za tym zainteresowanie ekspansją na ziemie czeskie, co powodowało konieczność stworzenia dobrze zorganizowanego organizmu państwowego, zdołającego odeprzeć najazdy. W latach trzydziestych IX w. Mojmir I, książę morawski wypędził Pribinę z Nitry, dając podwaliny pod nowe państwo.
Wyzwalanie się państwa spod wpływów frankijskich miało miejsce w okresie rządów Rościsława. Władca ten zasłynął ze zwrócenia się do Bizancjum o przysłanie na Morawy chrześcijańskich misjonarzy znających język słowiański. Był to zręczny krok, bowiem pogaństwo stanowiło pretekst do najazdów wschodnio-frankijskich, a z kolei przyjęcie chrześcijaństwa stamtąd spowodowałoby uzależnienie się państwa od nich we wszystkich ważniejszych sprawach. Mimo początkowych wahań zwrócił się właśnie do Bizancjum. Mimo, że nie było jeszcze podziału Kościoła na wschodni i zachodni istniały wewnątrzkościelne walki o wpływy.
Cesarz bizantyjski Michał III wysłał na Morawy dwóch greckich uczonych Konstantyna-Cyryla i Metodego. Bracia pochodzili z Sołunia, wychowywali się w domu, gdzie było siedmioro dzieci. Misjonarze znali język słowiański, ponieważ wokół Sołunia osiedlali się Słowianie, metodą rozmnażania przenikający swoimi wpływami do miasta. Bracia dostosowali alfabet grecki do języka słowiańskiego umożliwiając tym samym tłumaczenie Biblii i całych tekstów liturgicznych. Konstantyn i Metody objęli misję w 863 r. Jednak już cztery lata później musieli udać się do Rzymu celem wyjaśnienia swojego stanowiska. Konstantyn wstąpił tam jako Cyryl do klasztoru, Metody zaś uzyskał od Hadriana II zgodę na prowadzenie dalszej działalności.
Kler niemiecki, widząc zagrożenie dla swej pozycji oskarżał braci o herezję, ich sytuację pogarszał też fakt zapoczątkowanego przez Focjusza podziału Kościoła na wschodni i zachodni. Kolejny najazd Franków w 869 r. zakończył się upadkiem rządów Rościsława, wziętego do niewoli i oślepionego. Rok później do niewoli trafił również Metody uwięziony dopiero dzięki interwencji papieża.
Nowy władca - Świętopełk osiągnął władzę dzięki Niemcom, był więc niechętny nowemu obrządkowi. Zawdzięczając Niemcom dojście do władzy starał się umocnić niezależność państwa i roszerzyć jego wpływy. Podjął w tym celu szereg wypraw wojennych. Około 875 r. Morawianie podbijają państwo Wiślan i Lędzian, skrawek Śląska a w latach 877-879 również Słowian Panońskich. Ok. 883 r. zajmują Czechy i Dolny Śląsk oraz tereny Serbów Łużyckich. W 885 r, umiera Metody. Po jego śmierci uczniowie misjonarza zostają wygnani z Moraw, na ich miejsce wchodzi kler niemiecki. Część uczniów zostaje sprzedana do niewoli, część osiedla się w Ochrydzie. W tym czasie dochodzi do ekspansji koczowniczego ugrofińskiego plemienia - Madziarów. Legendy o nich przedostawały się daleko na zachód i południe Europy, zwłaszcza kiedy pokonali dagestańskich Chazarów. W 892 r. król niemiecki Arnulf zawarł z nimi sojusz przeciwko państwu Świętopełka. Po śmierci władcy (894) nastąpił jego powolny upadek spowodowany serią najazdów z obu stron.
W 907 roku Państwo Wielkomorawskie ulega likwidacji. Węgrzy podporządkowują sobie Słowian, stopniowo asymilują się z nimi, z tym, że język koczowników ma mocniejszą pozycję niż jezyk Słowian.

http://www.slawistyka.ath.bielsko.pl/historia/czechy01.html

PAŃSTWO CZESKIE PRZEMYŚLIDÓW (historia Czech cz.III.1)

Aneksja Moraw przez Węgry dała impuls do działania innym państwom słowiańskim. Czesi w 896 oderwali się od Moraw jako pierwsi. Posłowie czeskich plemion na sejmie Rzeszy złożyli obietnicę wierności wschodnio-frankijskiemu władcy Arnulfowi.
Pierwszym księciem Czech był panujący do 889 lub 890 r. Borzywój I z rodu Przemyślidów. Przemyślidzi zdominowali inne rody napotykając na opór jedynie ze strony rodu Sławnikowiczów w libickim państewku Zliczan. Borzywój uznawał zwierzchność Świętopełka. Po jego śmierci również król Arnulf potwierdził zwierzchnictwo władzy Państwa Wielkomorawskiego nad czeskimi plemionami.
Po 907 roku do 915 panuje Spitygniew I - syn Borzywoja. Przypisuje mu się założenie dwóch praskich kościołów. Od 915 przez 6 lat władał Czechami Wratysław I, brat Spitygniewa. Jego polityka zmierzała do ograniczenia wpływów z terenów Rzeszy Niemieckiej, gdzie 919 roku rozpoczęła się konsolidacja państwa przez Henryka I. Wratysław zawarł małżeństwo z Drahomirą., z wieleckiego plemienia Stodoran, chcąc polepszyć stosunki z Słowianami Połabskimi. W czasie rządów tego księcia udawało się z powodzeniem odpierać najazdy węgierskie.
Śmierć Wratysława otwierała drogę do władzy dwóm stronnictwom: Drahomiry oraz Ludmiły - wdowy po Borzywoju. Drahomira zapobiegliwie wydała rozkaz zamordowania Ludmiły i sama przez trzy lata pełniła rządy w imieniu nieletniego Wacława, uznanego za księcia jeszcze podczas życia ojca. Od 924 do 935 trwają rządy Wacława urodzonego około 907 roku. Jego głównym priorytetem polityki stało się szerzenie chrześcijaństwa. Kazał zbudować romański kościół (rotunda św. Wita), przeniósł też do Pragi zwłoki Ludmiły, później kanonizowanej, występującej w literaturze jako święta. Roku 929 Henryk I, zawzięty pogromca Słowian Połabskich najechał Czechy i pokonał Wacława. Władca Czech zobowiązał się do płacenia trybutu. Sześć lat później zamordowany został przez swojego brata - Bolesława I. Nie wiadomo co było przyczyną tego kroku, lecz jeśli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze, a w tym przypadku o trybut i być może zbytnie opłacanie się Kościołowi. Wacław umocnił pozycję Przemyślidów a wokół jego osoby wyrósł kult, powstało mnóstwo legend na temat rzekomych czynów religijnego władcy, tak że w końcu obwołano go patronem Czech. Świątynia św. Wita, gdzie przeniesiono ciało Wacława stała się miejscem jego kultu. Samo nasuwa się skojarzenie z pewnym polskim epizodem.
Rządy Bolesława I (935-972) wyróżniają się czternastoletnią wojną z Rzeszą Niemiecką. Bolesław nie został w niej pokonany, jednak wycieńczony walką musiał uznać zwierzchność Ottona I w 950 r. Czesi byli wiernymi sojusznikami. Kiedy w 954 r. podnieśli bunt Obodrzyce i Wieleci współdziałali z wojskami Rzeszy w tłumieniu go, mieli także niemały udział w pokonaniu Węgrów w sławnej bitwie nad rzeką Lech (955). Czechy łączyła z Ottonem I luźna zależność trybutarna, Otto nie ingerował w sprawy wewnętrzne kraju. Córka Bolesława - Dąbrowa w 965 została wydana za polskiego księcia Mieszka I. Rok później Polska przyjęła chrzest z Rzymu za pośrednictwem Czech.
Kolejny władca czeski Bolesław II (972-999), syn Bolesława I zasłynął przede wszystkim z unieszkodliwienia rodziny Sławnikowiczów, której wpływów Przemyślidzi mogli się obawiać. Stało się to w 995 roku poprzez napad zbrojny na ich główną siedzibę - zamek w Libicy nad Cydliną - wymordowano członków rodu a zamek zrównano z ziemią. Dzięki temu kraj został całkowicie zjednoczony, a w ręku Przemyślidów znalazła się nieograniczona władza. W roku 973 założono biskupstwo w Pradze, powstały pierwsze klasztory. W tym czasie pogorszyły się stosunki polsko-czeskie. W latach 80 IX w. Polacy zajmują Śląsk. Latem 990 roku doszło do kolejnej wojny polsko-czeskiej, Polaków wspomagały cztery hufce ciężkozbrojne rycerzy niemieckich, Czesi z kolei sprzymierzyli się z Wieletami. W tej wojnie Polska trwale zdobyła dawny kraj Wiślan. Książę Mieszko I zmarł w 992 roku, nie poprawiło to jednak stosunków polsko-czeskich.
Pod koniec X w, w dziejach Czech i Polski zapisała się postać męczennika - św. Wojciecha. Wojciech pochodził z rodu Sławnikowiczów, znajdującego się w opozycji do Przemyślidów, o czym była już mowa wcześniej. Ród ten był poczęty z południowej Polski, prawdopodobnie z Chorwatów. W 968 r. Wojciech skończył urzędowanie jako biskup praski, postanawiając w klasztorze na Monte Cassino zrzec się godności i zostać zakonnikiem. Był przeciwieństwem ówczesnych zakonników, najchętniej odgrodziłby się od ludzi żyjąc w ascezie, zgodnie z najlepszymi ideałami średniowiecza. W roku 995 wymordowano całą jego rodzinę, wtedy też papież postawił mu warunek: powrót na biskupstwo praskie lub misja wśród pogan. Powrót do Pragi z wiadomych względów nie wchodził w grę, więc Wojciech przybył do Polski dopomóc w chrystianizacji bałtyjskich Prusów. Bolesław Chrobry przyjął go chętnie, podobnie jak po masakrze libickiej jego brata Sobiebora. Wraz z innym bratem - Gaudentym, jak chcą kroniki, dokonał masowego chrztu w Gdańsku, później zaś rozpoczął misję w Prusach. Odesłał zbrojnych, głosił wiarę, jednak nie na długo. 23 kwietnia 997 r. w okolicach Cholina zginął zabity przez wieśniaka, którego brat zginął w walce z Polakami. Ciało Wojciecha nabył Chrobry na wagę złota i pochował w Gnieźnie, wykorzystując tę śmierć do wzmocnienia swojej pozycji na arenie międzynarodowej. Najpóźniej w 999r. Wojciech został uznany świętym.
Bolesław II zmarł w 999 r. Gdy panował Bolesław III; Chrobry definitywnie zajął Małopolskę, Śląsk i Morawy. W 1002 panujący zaledwie od trzech lat władca zostaje wypędzony z kraju. Bracia Bolesława Jaromir i Oldrzych (Udalryk) uciekli na dwór Henryka III. W latach 1002-1003 panował wprowadzony na tron przez Polaków Włodziwój (Vladivoj). Jedyne czym zapisał się do czeskiej historii to niesamowite wręcz pijaństwo. Gdy zapił się na śmierć na tron na krótko wstąpił Jaromir, wygnany przez Polaków. Polacy pomogli objąć włądzę ponownie Bolesławowi III Rudemu. Okrutna polityka, w tym wymordowanie rodu wielmożów nie było na rękę Chrobremu. Zaprosił Bolesława na obrady do Krakowa, gdzie kazał go uwięzić i wyłupać mu oczy. Sam wyprawił się w 1003 nad Wełtawę przejmując tam władzę. Idea państwa Słowian Chrobrego nie mogła doczekać się realizacji. Zachowanie polskich załóg i uwarunkowania wewnętrzne powodowały niepokoje w Czechach. Bunt ludności i równoczesny najazd króla niemieckiego - Henryka II zmusił Polaków do wycofania się. Polacy utrzymali Morawy.
Kolejne trzydzieści lat w dziejach Czech są czasem chaosu, bratobójczej walki o władzę, wykorzystywanej przez Niemców. Jaromir - eunuch panował do 1012 roku, kiedy został wypędzony przez Oldrzycha. Oldrzych odzyskał Morawy i przekazał je pod władanie swemu synowi Brzetysławowi. W 1033 uwięziony przez króla niemieckiego i cesarza rzymskiego Konrada II. Po raz trzeci na tron wstępuje Jaromir. Efemeryczne panowanie skończyło się w 1034 r. Na rok wrócił do władzy Oldrzych; Jaromira uwięził i oślepił.
Syl Oldrzycha - Brzetysław I rozpoczął swe rządy w 1035 r. Niebywałą okazję do wykazania się dała mu sytuacja wewnętrzna w pogrążonej anarchią Polsce, gdzie Mazowszem władał Masław a krajem ogarniętym powstaniem ludowym domniemany Bolesław Zapomniany. W 1038 nastąpił katastrofalny dla Polski najazd łupieżczy. Z Gniezna wojownicy czescy wykradli zwłoki św. Wojciecha, splądrowali grobowiec Mieszka I i zniszczyli budowla sakralne w Poznaniu, nie oparł im się także zamek na wyspie Jeziora Lednickeigo. Oderwano od Polski Śląsk, ponadto liczni rzemieślnicy zostali przesiedleni do Czech. Brzetysław ekspandował na ziemie niemieckie, co było przyczyną wojny z Henrykiem III w 1040 r. Książę czeki rozstrzygnął na swoją korzyść bitwę w pobliżu Domaźlic. Henryk III podjął następnego roku ogromną kontrofensywę zmuszając swego przeciwnika do ukorzenia się wobec niego. W 1050 r. Kazimierz Odnowiciel najeżdża Śląsk. Po pertraktacjach region ten wraca do Polski, Odnowiciel musi przy tym opłacać coroczny trybut, ustalony na zjeździe w Kwedlinburgu. Ostatnią decyzją Brzetysława było wprowadzenie w 1054 r. zasady senioratu zapewniającej tron najstarszemu Przemyślidzie. Umiera rok później.
Przez następne sześć lat rządzi syn Brzetysława - Spitygniew II . Utrzymywał jedność państwa, uwięził trzystu morawskich wielmożów. W latach 1055-1077 wypędził mnichów obrządku słowiańskiego. Mnisi odeszli na Węgry. Zdołał jeszcze odeprzeć najazd Bolesława Śmiałego, bynajmniej nie ze względu na swoją siłę a lekkomyślność najeźdźcy.
Przełom nastąpił gdy do władzy doszedł brat Spitygniewa II Wratysław II z rodu Przemyślidów. Od swego ojca Brzetysława dostał wcześniej we władanie część Moraw, skąd w 1056 r. wypędził go Spitygniew II. Po powrocie w 1058 r. znów otrzymał swoją część ziemi ołomunieckiej. Gdy został księciem władzę na Morawach rozdzielił między swych braci - Konrada I Brneńskiego i Otto Ołomunieckiego. W 1063 r. odnowił biskupstwo ołomunieckie. Przeciwko temu protestował jego brat Jaromir-Gebhart. Dwadzieścia dwa lata później biskupstwo to zlikwidowano. Do klasztoru sazawskiego zaprosił znów mnichów liturgii słowiańskiej, sam zresztą Wratysław wspierał obrządek słowiański i był zainteresowany poszerzeniem jego wpływów. Największym sukcesem władcy była polityka w czasie konfliktu o inwestyturę, kiedy poparł cesarza Henryka IV, udzielał mu w tym czasie schronienia, a w latach 1081-84 jego wojsko wpierało Niemców w najazdach Henryka na Rzym. W nagrodę za to cesarz koronował go w 1085 roku w Moguncji na króla Czech i Polski, przy czym koronacja dotyczyła tylko osoby Wratysława tzn. nie była dziedziczna. W sprawach polskich inspirował wygnanie kontrowersyjnego charakterem, lecz genialnego indywidualisty - Bolesława Śmiałego. Następca Śmiałego - Władysław Herman zachowywał się jakby mu nie zależało na południowej Polsce i niektórzy historycy twierdzą, że Wratysław II opanował całą Małopolskę. Od Henryka IV dostał ponadto tytuł margrabiego Łużyc i Bawarii Wschodniej (bavorská vychodní marka). W polityce wojennej nie odnosił sukcesów. Do Czech przyłączono Budziszyn i Zgorzelec, jednak nie udało się opanować trwale Miśnii i Austrii. Powtórna koronacja uroczyście odbyła się 15 czerwca 1086 r. w bazylice św. Wita na Zamku Praskim. W 1088 r. ponownie odnowił biskupstwo ołomunieckie. Zmarł 14 stycznia 1092 r.
Chwilowo tron czeski objął Konrad I Brneński. W tym samym roku 1092 rozpoczął długie na 8 lat władanie Brzetysław II syn Wratysława II. Jego polityka kierowała się ku zdobywaniu terenów polskich - szczególnie Śląska. Polacy za to przenikali na Morawy. Polityce tej sprzyjała słabość księcia Władysława Hermana, który odnowił w osobnej umowie przepis o płaceniu trybutu Czechom. W Czechach likwidowano resztki pogaństwa, sporadycznie pojawiały się wystąpienia antyżydowskie.
Panujący od 1101 do 1107 Borzywój II wiódł boje o polski tron. Obalony przy pomocy Bolesława Krzywoustego i węgierskiego Kolomana. Do władzy dochodzi Świętopełk. Ujmując się za bratem Kolomana - Almusem wygnanym z Węgier. Wspólne z Henrykiem V najazdy kończą się niepowodzeniem. Świętopełk wraz z Henrykiem próbują powetować sobie niepowodzenie na Polsce najeżdżając ją w 1109 roku, pod pozorem obrony praw Zbigniewa. Po bohaterskiej obronie Głogowa wojska najeźdźców podjęły odwrót, podczas którego zostały zaatakowane pod Wrocławiem na Psim Polu , nazwanym tak od zbezczeszczenia zwłok nieprzyjaciół przez psy. Świętopełk zginął podczas odwrotu, a w 1110 Bolesław Krzywousty dokonał odwetowego wypadu na Czechy. Polska przestała im płacić trybut ze Śląska.
Do 1125 panowali na zmianę Włądysław I, Borzywój II i znów Władysław I. Jedynym wartym odnotowania wydarzeniem tego okresu jest śmierć kronikarza Kosmasa w 1125 r. . Dziesięć lat wcześniej w Nysie odbywa się zjazd Krzywoustego z książetami czeskimi, zakończony podpisaniem pokoju. Czechy ogarnia chaos. Dojście do władzy Sobiesława I stabilizuje sytuację. Panujący od 1125 roku zmusił Polaków do płacenia trybutu ze Śląska a w 1126 roku pokonał króla niemieckiego Lotara pod Chlumcem w Rudawach. Polskę wtedy zaczęły nękać niepowodzenia, więc nie stanowiła już zagrożenia. Sobiesławowi udało się rozwiązać problemy wewnętrzne.
Po śmierci Sobiesława I władza przechodzi w ręce Władysława II (1140-1172). Na początku swego panowania stłumił w 1142 r. powstanie części wielmożów i Przemyślidów domagających się wprowadzenia na tron Konrada II Znojemskiego. Na tronie utrzymywał się dzięki wydatnej pomocy władców niemieckich, przez co zmuszony był w późniejszym okresie wspomagać ich w wyprawach na rozbitą wewnętrznie Polskę organizowanych pod pozorem obrony praw Władysława Wygnańca i jego synów a także uczestniczyć w drugiej wyprawie krzyżowej oraz wspomagać oblężenie Rzymu Fryderyka Barbarossy. Za obietnicę pomocy w wyprawie na Rzym zyskał w 1158 r. od Fryderyka I koronę królewską. Jednak pod koniec panowania nie podobała mu się coraz bardziej rosnąca zależność od cesarza niemieckiego. Naciskany przez niemieckiego władcę abdykował w 1172 r na rzecz swego syna Bedrzycha (Fryderyk). Fryderyk Barbarossa nie zgodził się z takim obrotem sprawy i w 1173 wprowadził na tron Sobiesława II. Sobiesław II zwany w Czechach "selský kní�e" zasłynął jako obrońca praw prostego ludu, starał się ograniczać pozycję szlachty, próbował też uniezaleźnić się od Niemiec. Taka polityka nie była na rękę ani szlachcie ani cesarzowi Fryderykowi I, który nadał Czechy w lenno Bedrzychowi, temu samemu, co został przy cesarskiej pomocy wypędzony w w 1173 r. Najazdem z 1178 r. Bedrzych I pozbawił Sobiesława II władzy.
Jedenastoletnie panowanie Bedrzycha I (1178-1189) opierało się na zależności wobec cesarza rzymskiego. Roku 1182 miały miejsce w Czechach niepokje wewnętrzne. Szlachta obwołała księciem Konrada Otta Znojemskiego. Cesarz rozwiązał spór tworząc niezawisłą margrabię morawską władaną przez pretendenta do tronu. Bedrzych I urzymał się przy władzy. W 1187 biskup praski Henryk Brzetysław zostaje księciem rzymskim. Rok wcześniej margrabia Konrad Otto Znojemski uznał zwierzchnictwo Bedrzycha., dzięki czemu po jego śmierci w 1189 to on przejął władzę. Panował dwa lata. Zmarł podczas posiłkowania wyprawy króla niemieckiego Henryka IV do Włoch. Lata 1191-1192 toefemeryczne panowanie Wacława II. Później na tron wstępuje po raz pierwszy ale nie ostatni Przemysł Otokar I. Szybko został zesadzony z tronu za uczestnictwo w spisku przeciw cesarzowi rzymskiemu. Na tron wprowadzono Henryka Bzetysława. Z wydarzeń tego okresu należy wymienić wyprawę wojsk czesckich na Miśnię. W 1197 na krótko panuje Władysław Henryk - syn Władysława II. Zrzeka się godności na rzecz przybywającego z wygnania Przemysła Ottokara I i składa mu hołd jak margrabia morawski.
Drugie panowanie Przemysła cechuje konsolidacja państwa, przezwyciężenie wewnętrznych niepokojów, wzmocnienie pozycji Cech i częściowe uniezależnienie się od Reszy potwierdzone tzw. "Złotą Bullą Sycylijską" z 1212 roku. Wstąpienie na tron zawdzięczał Przemysł wojnie domowej w Niemczech i aktywnemu popieraniu w niej Filipa Hohenstaufa. W 1198 uzyskał ponadto dziedziczną koronę królewską. To wydarzenie możemy uznać za kres czeskich wewnętrznych niepokojów. Sam tytuł królewski uznał w 1204 roku papież Innocenty III. W 1216 anulowano Brzetysławski kodeks starorzeszyński, a w 1226 władca Czech wyprawił się na Austrię. Zmarł w 1230 r.

http://www.slawistyka.ath.bielsko.pl/historia/czechy01.html
PAŃSTWO CZESKIE PRZEMYŚLIDÓW (historia Czech cz.III.2)
Syl Oldrzycha - Brzetysław I rozpoczął swe rządy w 1035 r. Niebywałą okazję do wykazania się dała mu sytuacja wewnętrzna w pogrążonej anarchią Polsce, gdzie Mazowszem władał Masław a krajem ogarniętym powstaniem ludowym domniemany Bolesław Zapomniany. W 1038 nastąpił katastrofalny dla Polski najazd łupieżczy. Z Gniezna wojownicy czescy wykradli zwłoki św. Wojciecha, splądrowali grobowiec Mieszka I i zniszczyli budowla sakralne w Poznaniu, nie oparł im się także zamek na wyspie Jeziora Lednickeigo. Oderwano od Polski Śląsk, ponadto liczni rzemieślnicy zostali przesiedleni do Czech. Brzetysław ekspandował na ziemie niemieckie, co było przyczyną wojny z Henrykiem III w 1040 r. Książę czeki rozstrzygnął na swoją korzyść bitwę w pobliżu Domaźlic. Henryk III podjął następnego roku ogromną kontrofensywę zmuszając swego przeciwnika do ukorzenia się wobec niego. W 1050 r. Kazimierz Odnowiciel najeżdża Śląsk. Po pertraktacjach region ten wraca do Polski, Odnowiciel musi przy tym opłacać coroczny trybut, ustalony na zjeździe w Kwedlinburgu. Ostatnią decyzją Brzetysława było wprowadzenie w 1054 r. zasady senioratu zapewniającej tron najstarszemu Przemyślidzie. Umiera rok później.
Przez następne sześć lat rządzi syn Brzetysława - Spitygniew II . Utrzymywał jedność państwa, uwięził trzystu morawskich wielmożów. W latach 1055-1077 wypędził mnichów obrządku słowiańskiego. Mnisi odeszli na Węgry. Zdołał jeszcze odeprzeć najazd Bolesława Śmiałego, bynajmniej nie ze względu na swoją siłę a lekkomyślność najeźdźcy.
Przełom nastąpił gdy do władzy doszedł brat Spitygniewa II Wratysław II z rodu Przemyślidów. Od swego ojca Brzetysława dostał wcześniej we władanie część Moraw, skąd w 1056 r. wypędził go Spitygniew II. Po powrocie w 1058 r. znów otrzymał swoją część ziemi ołomunieckiej. Gdy został księciem władzę na Morawach rozdzielił między swych braci - Konrada I Brneńskiego i Otto Ołomunieckiego. W 1063 r. odnowił biskupstwo ołomunieckie. Przeciwko temu protestował jego brat Jaromir-Gebhart. Dwadzieścia dwa lata później biskupstwo to zlikwidowano. Do klasztoru sazawskiego zaprosił znów mnichów liturgii słowiańskiej, sam zresztą Wratysław wspierał obrządek słowiański i był zainteresowany poszerzeniem jego wpływów. Największym sukcesem władcy była polityka w czasie konfliktu o inwestyturę, kiedy poparł cesarza Henryka IV, udzielał mu w tym czasie schronienia, a w latach 1081-84 jego wojsko wpierało Niemców w najazdach Henryka na Rzym. W nagrodę za to cesarz koronował go w 1085 roku w Moguncji na króla Czech i Polski, przy czym koronacja dotyczyła tylko osoby Wratysława tzn. nie była dziedziczna. W sprawach polskich inspirował wygnanie kontrowersyjnego charakterem, lecz genialnego indywidualisty - Bolesława Śmiałego. Następca Śmiałego - Władysław Herman zachowywał się jakby mu nie zależało na południowej Polsce i niektórzy historycy twierdzą, że Wratysław II opanował całą Małopolskę. Od Henryka IV dostał ponadto tytuł margrabiego Łużyc i Bawarii Wschodniej (bavorská vychodní marka). W polityce wojennej nie odnosił sukcesów. Do Czech przyłączono Budziszyn i Zgorzelec, jednak nie udało się opanować trwale Miśnii i Austrii. Powtórna koronacja uroczyście odbyła się 15 czerwca 1086 r. w bazylice św. Wita na Zamku Praskim. W 1088 r. ponownie odnowił biskupstwo ołomunieckie. Zmarł 14 stycznia 1092 r.
Chwilowo tron czeski objął Konrad I Brneński. W tym samym roku 1092 rozpoczął długie na 8 lat władanie Brzetysław II syn Wratysława II. Jego polityka kierowała się ku zdobywaniu terenów polskich - szczególnie Śląska. Polacy za to przenikali na Morawy. Polityce tej sprzyjała słabość księcia Władysława Hermana, który odnowił w osobnej umowie przepis o płaceniu trybutu Czechom. W Czechach likwidowano resztki pogaństwa, sporadycznie pojawiały się wystąpienia antyżydowskie.
Panujący od 1101 do 1107 Borzywój II wiódł boje o polski tron. Obalony przy pomocy Bolesława Krzywoustego i węgierskiego Kolomana. Do władzy dochodzi Świętopełk. Ujmując się za bratem Kolomana - Almusem wygnanym z Węgier. Wspólne z Henrykiem V najazdy kończą się niepowodzeniem. Świętopełk wraz z Henrykiem próbują powetować sobie niepowodzenie na Polsce najeżdżając ją w 1109 roku, pod pozorem obrony praw Zbigniewa. Po bohaterskiej obronie Głogowa wojska najeźdźców podjęły odwrót, podczas którego zostały zaatakowane pod Wrocławiem na Psim Polu , nazwanym tak od zbezczeszczenia zwłok nieprzyjaciół przez psy. Świętopełk zginął podczas odwrotu, a w 1110 Bolesław Krzywousty dokonał odwetowego wypadu na Czechy. Polska przestała im płacić trybut ze Śląska.
Do 1125 panowali na zmianę Włądysław I, Borzywój II i znów Władysław I. Jedynym wartym odnotowania wydarzeniem tego okresu jest śmierć kronikarza Kosmasa w 1125 r. . Dziesięć lat wcześniej w Nysie odbywa się zjazd Krzywoustego z książetami czeskimi, zakończony podpisaniem pokoju. Czechy ogarnia chaos. Dojście do władzy Sobiesława I stabilizuje sytuację. Panujący od 1125 roku zmusił Polaków do płacenia trybutu ze Śląska a w 1126 roku pokonał króla niemieckiego Lotara pod Chlumcem w Rudawach. Polskę wtedy zaczęły nękać niepowodzenia, więc nie stanowiła już zagrożenia. Sobiesławowi udało się rozwiązać problemy wewnętrzne.
Po śmierci Sobiesława I władza przechodzi w ręce Władysława II (1140-1172). Na początku swego panowania stłumił w 1142 r. powstanie części wielmożów i Przemyślidów domagających się wprowadzenia na tron Konrada II Znojemskiego. Na tronie utrzymywał się dzięki wydatnej pomocy władców niemieckich, przez co zmuszony był w późniejszym okresie wspomagać ich w wyprawach na rozbitą wewnętrznie Polskę organizowanych pod pozorem obrony praw Władysława Wygnańca i jego synów a także uczestniczyć w drugiej wyprawie krzyżowej oraz wspomagać oblężenie Rzymu Fryderyka Barbarossy. Za obietnicę pomocy w wyprawie na Rzym zyskał w 1158 r. od Fryderyka I koronę królewską. Jednak pod koniec panowania nie podobała mu się coraz bardziej rosnąca zależność od cesarza niemieckiego. Naciskany przez niemieckiego władcę abdykował w 1172 r na rzecz swego syna Bedrzycha (Fryderyk). Fryderyk Barbarossa nie zgodził się z takim obrotem sprawy i w 1173 wprowadził na tron Sobiesława II. Sobiesław II zwany w Czechach "selský kní�e" zasłynął jako obrońca praw prostego ludu, starał się ograniczać pozycję szlachty, próbował też uniezaleźnić się od Niemiec. Taka polityka nie była na rękę ani szlachcie ani cesarzowi Fryderykowi I, który nadał Czechy w lenno Bedrzychowi, temu samemu, co został przy cesarskiej pomocy wypędzony w w 1173 r. Najazdem z 1178 r. Bedrzych I pozbawił Sobiesława II władzy.
Jedenastoletnie panowanie Bedrzycha I (1178-1189) opierało się na zależności wobec cesarza rzymskiego. Roku 1182 miały miejsce w Czechach niepokje wewnętrzne. Szlachta obwołała księciem Konrada Otta Znojemskiego. Cesarz rozwiązał spór tworząc niezawisłą margrabię morawską władaną przez pretendenta do tronu. Bedrzych I urzymał się przy władzy. W 1187 biskup praski Henryk Brzetysław zostaje księciem rzymskim. Rok wcześniej margrabia Konrad Otto Znojemski uznał zwierzchnictwo Bedrzycha., dzięki czemu po jego śmierci w 1189 to on przejął władzę. Panował dwa lata. Zmarł podczas posiłkowania wyprawy króla niemieckiego Henryka IV do Włoch. Lata 1191-1192 toefemeryczne panowanie Wacława II. Później na tron wstępuje po raz pierwszy ale nie ostatni Przemysł Otokar I. Szybko został zesadzony z tronu za uczestnictwo w spisku przeciw cesarzowi rzymskiemu. Na tron wprowadzono Henryka Bzetysława. Z wydarzeń tego okresu należy wymienić wyprawę wojsk czesckich na Miśnię. W 1197 na krótko panuje Władysław Henryk - syn Władysława II. Zrzeka się godności na rzecz przybywającego z wygnania Przemysła Ottokara I i składa mu hołd jak margrabia morawski.
Drugie panowanie Przemysła cechuje konsolidacja państwa, przezwyciężenie wewnętrznych niepokojów, wzmocnienie pozycji Cech i częściowe uniezależnienie się od Reszy potwierdzone tzw. "Złotą Bullą Sycylijską" z 1212 roku. Wstąpienie na tron zawdzięczał Przemysł wojnie domowej w Niemczech i aktywnemu popieraniu w niej Filipa Hohenstaufa. W 1198 uzyskał ponadto dziedziczną koronę królewską. To wydarzenie możemy uznać za kres czeskich wewnętrznych niepokojów. Sam tytuł królewski uznał w 1204 roku papież Innocenty III. W 1216 anulowano Brzetysławski kodeks starorzeszyński, a w 1226 władca Czech wyprawił się na Austrię. Zmarł w 1230 r.
Następne 23 lata rządził Wacław I, syn Przemysła Ottokara I. Koligacją małżeńską z Gertrudą, dziedziczką Babenbergów uzyskał Austrię. Okres jego rządów jest okresem kolonizacji niemieckiej. Podobnie jak w rozbitej dzielnicowo Polsce i innych państwach na wschód od Niemiec panujący sprowadzali duże rzesze osadników. Język niemiecki wypierał języki ojczyste. Niemcy osiągali znaczące wpływy, co prowadziło do antagonizmów z miejscową ludnością. W czaesie rządów Wacława miał miejsce najazd tatarski na Polskę i Węgry. Dzięki granicy wyposażonej w zasieki Czechy nie poniosły żadnych strat od Mongołów. Wzrastała pozycja mieszczaństwa, głównie niemieckiego, budowano nowe grody.
Od 1253 r., równe 25 lat włada Przemysł Ottokar II. Za jego rządów państwo czeskie osiągnęło bardzo dużą potęgę, jego granice sięgały aż do Morza Adriatyckiego. W 1260 pokonał króla węgierskiego Belę IV i uzyskał Styrię. Węgry wtedy popadły w stan rozbicia feudalnego a Bela IV musiał wziąć pod opiekę Połowców aby wzmocnić swoją władzę. Przemysław podbił następnie ziemię chebską i Karyntię. Od 1276 walczył przeciw cesarzowi rzymskiemu Rudolfowi I, który mącił wśród szlachty próbując wywołać wojnę domową. Decydującym momentem była bitwa pod Suchymi Krutami w 1278 gdzie Rudolf I wspomagany przez Belę IV pobił króla czeskiego. Przemysł poniósł śmierć na polu bitwy.
Następca tronu, Wacław II był nieletni. W Czechach doszło do chaosu; regent Otto Brandenburski uwięził Wacława. Chaos nieco przezwyciężył w latach 1283-1288 Zawisza z Falkenštejna. Od 1288 władzę pełni Wacław II. Celem polityki nowego księcia było zjednoczenie z Polską, dźwigającą się z rozbicia dzielnicowego i z Węgrami.
W Polsce dominującą rolę pełnił wtedy Przemysł II Wielkopolski. Jeden z wcześniejszych książąt dzielnicowych Henryk IV Probus został wypuszczony w 1270 z niewoli dzięki interwencji czeskiej, odzyskał też od Czech ziemię kłodzką. Przemysł II, wychowywany jako sierota, porywczego charakteru, lecz mądrego umysłu był odpowiednikiem Bolesława Śmiałego. Dzięki układowi z Mściwojem II i Bogusławem IV zdobył dla Polski Pomorze. Miał też układy z Leszkiem Czarnym, Henrykiem Probusem i Hnerykiem Głogowczykiem. Wacław II rządził od tego samego roku, kiedy zmarł Leszek Czarny. Swego czasu Probus obiecał Wacławowi, że w testamencie zapisze mu Wrocław. Później unieważnił to przyrzeczenia, lecz właśnie rewizja tej obietnicy stanowiła podstawę do działań Wacława w Polsce. Z kolei Przemysł II usiał walczyć z ówczesnym jeszcze rozbójnikiem Władysławem Łokietkiem.
W 1290 r. zwierzchnictwo Wacława II uznaje Kazimierz, książę bytomski. Wkrótce król czeski wypiera Przemysła II z Krakowa, z tym, że przezorny książę Wielkopolski wywozi ze sobą insygnia królewskie. Rok później władca czeski chcąc sobie zjednać ludność wydaje w Lutomyślu przywilej przyrzekający utrzymanie dotychczasowych podatków bez nakładania nowych. W 1292 musiał się poddać oblężony w Łęczycy Władysław Łokietek. Wtedy Przemysł II i Łokietek zaczęli ze sobą współpracować. Jednak sytuacja kraju nie wyglądała wesoło. Patrycjat niemiecki pragnął czeskiej władzy, szczególnie znany jest epizod z Wrocławiem, gdzie wezwano do miasta sprzymierzonego z Czechami Henryka Grubego, porwanego później i zabitego w wyniku nieludzkich tortur, Wierni Polsce pozostali książęta świdniccy. W Boże Narodzenie 1294 r, umarł Mściwój II i jego ziemie przeszły we władanie Przemysła. 26 czerwca 1295 r. Przemysła II koronowano w Gnieźnie za zgodą papieża Bonifacego VIII, dla którego Wacław II też był wrogiem. Niestety, energiczny król polski zginął 8 lutego 1296 r. zamordowany przez drużyny brandenburskie nasłane przez dwie rodziny wielmożów. Wezwany przez szlachtę wielkopolską Władysław Łokietek nie potrafił zaprowadzić ładu w kraju pogrążonym w anarchii. W 1297 zawarł umowę z Wacławem II uznającą jego zwierzchnictwo. Trzy lata później biskupi polscy zdetronizowali Łokietka. Wtedy Wacław II ruszył wyprawę, dotarł aż nad morze. Koronował się w Gnieźnie i pojął za żonę Elżbietę Ryksę, córkę Przemysła II. Rządy Wacława II opierały się na zniemczonym duchowieństwie i patrycjacie. Na miejsce urzędników polskich sprowadzał własnych - Niemców lub Czechów zwanych starostami. Tytuł starosty jest jedyną pamiątką po rządach Wacława.
Nie tylko Polska była celem zaborczego Czecha. W 1301 r. uzyskał dla swego syna koronę węgierską. 1304 roku wyruszył na Węgry tłumić bunt szlachty, tego samego roku odparł najazd Albrechta Habsburga na Czechy. Zmarł 21 czerwca 1305 r.
Jego następca Wacław III był ostatnim z Przemyślidów na tronie czeskim. W sprawach polskich obiecał jedynie Brandenburczykom Pomorze Gdańskie w zamian za Miśnię. Ten krok miał katastrofalne skutki dla Polski. 4 sierpnia 1306 roku został zamordowany w Ołomuńcu. Przyczyn zbrodni ani zamachowca nigdy nie ustalono. Tym sposobem wymarła dynastia Przemyślidów.
http://www.slawistyka.ath.bielsko.pl/historia/czechy01.html

prawa autorskie


edytuj